Kabiny
Sanitarne

Oferta

Kabiny sanitarne Kabiny prysznicowe Szafki basenowe Przebieralnie Usługi CNC Panele Ścienne

Ostatnie artykuły

Sprzątanie toalety – prawdy i mity

Mit 1 - Wystarczy zalać na noc

Nieprawda. Zalanie na noc toalety przysłowiowym Domestosem to bardzo dobry sposób na utrzymanie jej w ciągłej czystości, ale nie jedyny. Umyć trzeba bowiem całą muszlę, a raz na jakiś czas dotrzeć nawet do miejsc, dokąd Domestos ściekający w dół nie dociera. W nowoczesnych muszlach są one zredukowane do zera [...]

HPL, idealna inwestycja na kryzys

Każdy kryzys, tak jak i ten, oznacza spowolnienie w budownictwie. Nie oznacza jednak, że buduje się taniej. Tanio, szybko i dużo buduje się właśnie w czasie prosperity. W budownictwie bowiem bardziej niż gdzie indziej obowiązuje zasada: albo ilość, albo jakość. Starzy szefowie robót wiedzą, że najlepiej mają te budynki, których remont przypada na na [...]

Ekonomiczne kabiny sanitarne

Oto 10 powodów, dla których warto zainwestować w dobre kabiny sanitarne. Na przykład takie z HPL..

1. Brzydka toaleta odstrasza. Zwłaszcza ta znajdująca się w fatalnym stanie higienicznym. Przyjąć trzeba, że w lokalu, budynku, gdzie kabiny sanitarne są w opłakanym stanie każdy klient, czy gość jest klientem/gościem jednorazowym. Tak jest brutalna prawda. Toaleta to pomieszczenie decydujące [...]

 

Historia toalety, czyli opowieść, która nie śmierdzi

Historia ubikacji zaczyna się na długo przed Rzymianami, ale to właśnie cesarz Wespazjan przeszedł do niej jako pierwszy, który wyraził pogląd na sprawy lokali, do których król chodzi sam. „Pecunia non olet” (Pieniądz nie śmierdzi) rzec miał Wespazjan do swego syna Tytusa, który zarzucał mu, że chce czerpać zyski z publicznych toalet.

Cesarz Wespazjan - pierwszy, który dostrzegł, że na toaletach można zrobić pieniądze.

Cesarz Wespazjan - pierwszy, który dostrzegł, że na toaletach można zrobić pieniądze.

Wespazjan zwrócił jednak uwagę na aspekt ekonomiczny. Na to, żeby wygodnie korzystać potrzebne są pieniądze. Trzeba mieć na higienę, na niewolników, którzy myją, na majstrów, którzy naprawią. Cesarzowi były potrzebne pieniądze na utrzymanie miejskich szaletów oraz oczywiście niewielka, bezzapachowa nadwyżka.

Historia toalet jest fragmentaryczna i praktycznie niespisana. Uczy jednego. Tak, jak pozornie zanika wstydliwy temat na całe epoki zanikają toalety, a nawet podstawowe zwyczaje higieniczne.

Cywilizacja Indusu – początek toalety, początek kanalizacji

Jeśli przez toaletę rozumiemy miejsce, w którym można usiąść zrobić swoje, a następnie usunąć to za pomocą wody, wtedy pierwsza znana toaleta powstałaby 4500 lat temu w Mohendżo Daro, czyli w dolinie Indusu. W ubikację zaopatrzony był każdy dom, a każde starożytne WC połączone było z całkiem współczesną siecią wodociągową.

Można wysnuć ciekawą teorię, że założyciele pierwszych cywilizacji byli „bardziej z naturą”. Mniej było niepotrzebnej i naciąganej wstydliwości. Toaleta spłukiwana kubłem wody oraz ściek płynący podobnie do dzisiejszej kanalizy były czymś naturalnym. Jak się później przekonamy – im więcej unikania toaletowych tematów – tym mniej higieny i tym większe zacofanie miejsc gdzie król niby chodzi sam.

Kreta – kolebka toaletowej ergonomii

Na podobnych jak w dolinie Indusu Sedesach zasiadano też na Krecie – Minojczycy jednak dodali do toalet kilka wynalazków dostosowujących ubikację do jej użytkownika. Usprawnieniem najbardziej znanym i robiącym ponowną karierę dopiero teraz jest podnóżek. Bowiem z jedną nogą wyżej jest łatwiej i szybciej.

Kreteńska toaleta króluje aż do początków średniowiecza. Przynajmniej w Europie. Trochę dłużej używa jej Bizancjum.

W międzyczasie sprawę przejmują Rzymianie i czynią z toalet system publiczny, część swej sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, aby na koniec uczynić toalety nieźle prosperującym cesarskim (biznesem. Oops! Przepraszamy – oczywiście nie „cesarskim”, a „publicznym” biznesem – przecież żaden władca nie czerpie zysków ze swoich rządów.

Mroki średniowiecza, mroki rokoko

To nieprawda, że toaleta znika w Europie Zachodniej zupełnie. Popularne są w tym okresie wielooczkowe wychodki dworskie i klasztorne, ale nie ma kabin. Załatwiający się siedzą obok siebie i oddają konwersacjom, negocjacjom i plotkom.

Nawet król wbrew porzekadłu nie chodzi sam, ale z dworem. Monarcha siedząc na sedesie odbywa narady, przyjmuje audiencje.

Jest jednak ziarno prawdy w stwierdzeniu, że król do wychodka chodzi sam. Kilku królów zamordowano właśnie wtedy, gdy się załatwiali. Toaleta to wymarzona sytuacja dla zabójcy.

Henryk Walezy - król Polski, a póżniej Francji. Jak wielu władców zginął... na toalecie.

Henryk Walezy - król Polski, a póżniej Francji. Jak wielu władców zginął... na toalecie.

W XVI wieku zanika okres względnej higieny. Zaczyna się czas czegoś co określilibyśmy jako bycie cool, trendy, czy na fali. Modne damy i kawalerowie są tak trendy, a toalety… wychodza z mody. Nikt ze światowców z nich nie korzysta. Ale przecież gdzieś musi isę załatwić! Robi to gdzie popadnie – za kotarami, na balkonach, do wygasłych kominków. Rządzi nocnik, a gdy go brak, anarchia.

Ta ostatnia groźna jest nie tylko w pomieszczeniach zamkniętych. Nocniki opróżnia się przez okno. Zrozpaczeni przechodnie jeszcze w osiemnastym wieku idąc ulicą krzyczą „Chodzi się!”, by nie dostać z góry chlustem z nocnika.

Najgorsze jest to, że zanika spłukiwanie.

W miastach będzie tak praktycznie do końca XIX wieku, kiedy to każde mieszkanie, lub przynajmniej piętro wyposażone zostaje w oddzielną toaletę. By to stało się możliwe musi jednak ponownie od czasów starożytnych ruszyć…

Machina wynalazcza

Prym wiodą Anglicy. Prym, jest tak silny, że nazwać należy go po imieniu: monopolem. Wyspiarze zaczynają wcześnie. Już w 1596 John Harington, chrześniak Elżbiety I, opisuje urządzenie, które mogłoby stać się współczesną, spłukiwaną toaletą. Jego wynalazek nosi nazwę Ajax. Jednak pomysł jest zbyt ekstrawagancki i nie przyjmuje się. Spłukiwaną toaletę wynajduje ponownie J. F. Brondel. Dzieje się to w roku 1738, a w 1775 Alexander Cummings wynajduje kolanko pod muszlą (S-trap). Dzięki niemu zapach z kanalizy nie dociera do naszych nozdrzy do dziś. Pieniądz naprawdę przestaje śmierdzieć – zwłaszcza, że znika. Czy ktoś dziś płaci za wykorzystanie tego patentu?

W 1819 Albert Giblin uzyskuje brytyjski patent na spłukiwanie toalety. Zasada jego działania pozostanie niezmienna praktycznie do lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku.

Ostatniego usprawnienia dokonuje również obywatel Commonwelthu. W 1980 Australijczyk Bruce Thomson wynajduje toaletę oszczędzającą wodę. Tę z dwoma przyciskami - taką, jaką najczęściej mamy dziś w domu.

Pierwsza toaleta na kontynencie europejskim (W Wielkiej Brytanii była w to w owym czasie wśród arystokracji powszedniość) powstaje w 1860 roku w Niemczech. Niestety może z niej korzystać tylko… brytyjska monarchini - Królowa Wiktoria, która marzyła o toaletach wyściełanych pięknym czerwonym materiałem. Kolejnym toaletowym estetom okazuje się Włodzimierz Ilicz Lenin. Chciał on robić toalety ze złota – kapitalistycznego przeżytku.

Powrót do kabiny – powrót do biznesu

Kabina toaletowa na dobre wraca dopiero na początku dwudziestego wieku. Ewoluuje jednak szybko w i wielu kierunkach. Praktycznie każdy obiekt wymaga innego rodzaju toalet. W szkołach powstają pierwsze toalety dla dzieci, w szpitalach pierwsze dla niepełnosprawnych, a przy stadionach pierwsze tanie i „szybkie” toalety dla kibiców. Każda z nich stanie się wkrótce oddzielną specjalistyczną konstrukcją.

Wbrew temu, czego spodziewał się Lenin nikt nie robi toalet ze złota, jednak trochę prawdy w przemyśleniach wodza rewolucji jest. Toalety stały się dziś biznesem. To właśnie dlatego tak chętnie wspomina się maksymę „Pieniądz nie śmierdzi”. Nie śmierdzi również ten zaoszczędzony, jak choćby na łatwych w konserwacji i utrzymaniu czystości kabinach z HPL.

HPL to kolejna mała rewolucja w historii toalet. Zwłaszcza jeśli chodzi o koszty ich utrzymania.

HPL to kolejna mała rewolucja w historii toalet. Zwłaszcza jeśli chodzi o koszty ich utrzymania.


Kabis
ul. Okrężna 28
62-006 Gruszczyn
dz. handlowy 061 897 49 53
dz. produkcyjny 061 897 49 52
fax. 061 817 33 05
kabis@kabinysanitarne.pl
marketing@kabinysanitarne.pl
www.kabinysanitarne.pl